
I Skarb pojechał i Skarba nie ma. >:
A ja już zaliczyłam milion pięćset sto dziewięćset nerwic w tym czasie.
Postępy w rysowaniu prezentu mozolne, ale zawsze jakieś. Żebym tylko jeszcze umiała odpowiednio uchwycić pewne momenty.
PS. K. powiedziała, że mam ładną bransoletkę, jestem pełna podziwu dla tej dziewczyny. Robi takie postępy.