
Klisza odchodzi do lamusa.
Trzeba być prawdziwym, trzeba się przyznawać, trzeba czuć wyrzuty sumienia, trzeba być odważnym, trzeba walić prosto z mostu, trzeba płakać, trzeba się smucić, trzeba się złościć, trzeba się wściekać, trzeba oddychać spokojnie i pić dużo wody, trzeba wzdychać z ulgą, trzeba się uspokajać, trzeba się radować, trzeba czuć euforię, trzeba z dumą przyjmować wszystko co się nam należy, trzeba chodzić z wysoko podniesioną głową, trzeba spoglądać wszystkim prosto w oczy, trzeba pogrzebać wstyd.
O czymś przyziemniejszym napiszę może w najbliższych dniach, a może dopiero po maturze?
Żegnaj, małomiejska kołtunerio!