December, 2010

♪ Shiina Ringo – More

December 21, 2010

more than the greatest love
the world has known
this is the love I’ll give you alone
more than the simple words I try to say
I only live to love you more each day

more than you’ll ever know
my arms long to hold you so
my life will be in your keeping
waking, sleeping, laughing, weeping

longer than always is a long, long time
but far beyond forever you’ll be mine

I know I’ve never lived before
and my heart is very sure
no one else could love you more.

Mówię o swoich uczuciach tekstami piosenek, bo straciłam rozum i nie potrafię tego nawet ubrać we własne słowa. To dziwny stan, ale jednocześnie niesamowity; nie ma już dnia, żebym nie płakała ze szczęścia. Bo nagle wszystkie te ważne piosenki, które się w ciągu życia poznało, wydają się takie jasne, ich znaczenie tak oczywiste, że tylko sobie wyrzucam, jakim cudem nigdy wcześniej tego znaczenia nie dostrzegałam. A szczególnie ta powyższa mnie tak uderzyła; kiedy przypomniałam sobie ostatnią linijkę, od razu rzuciłam się na tekst, żeby sprawdzić – tak, to to, to dokładnie to, o Boże, o Boże, jestem taka szczęśliwa. Nikt się tego nie spodziewał. W tym momencie tyle osób życzy mi źle, ale właściwie co mnie to interesuje? Nic, nic, nic, nic, nic, nic, nic. Absolutnie nic. Przecież miałam być silna i cierpliwa, i taka będę, taka staram się być, taka właśnie się staję.

Miłość nareszcie się pojawiła. Nareszcie mogę być tą kochaną, tą najważniejszą, tą w środku na rodzinnych zdjęciach, a ta mroczna cząstka już nigdy nikomu nie zatruje życia, bo wreszcie ktoś się nią interesuje, ktoś ją traktuje jak skarb.

tags: epic,kocham nad życie,sing a song

♪ Ayumi Hamasaki – HEAVEN

December 16, 2010

we sought for each other
lost ourselves at times
and found each other at last
so whatever result may be waiting for us

it’s nothing but
destiny

tags: sing a song

♪ Ayumi Hamasaki – Naturally (Wippenberg remix)

December 15, 2010

Niech ktoś coś zrobi, przywoła mnie do porządku, bo ja sama już nie potrafię tego zrobić. Niech ktoś zabije ten pozostały czas, niech czas ów zginie najbardziej okrutną śmiercią, jaką można sobie wyobrazić. A nawet, jeśli się nie da, to – kiedy już będziemy razem – sama zabiję w myślach te 12 dni, które nas obecnie dzielą. Najlepiej każdy z osobna.

Niech ktoś odwróci moje myśli od tej palącej sprawy, bo powoli przestaję być zdolna do normalnego funkcjonowania. Coś takiego jeszcze nigdy się nie zdarzyło, nikt inny jeszcze nie próbował świadomie wywlec ze mnie tej najmroczniejszej, najgłębiej schowanej cząstki (wszyscy inni po prostu się bali). Chcę zająć się nauką – nie mogę, opuszczam zajęcia. Chcę spać – przesypiam ledwo dwie, trzy godziny, i to nie z powodu braku potrzeby snu, a dlatego, że po prostu nie mogę zasnąć. A sen jest mi bardzo, ale to bardzo potrzebny, bo ile można tak żyć? W ciągu dnia zamykam oczy na kilkanaście minut, ale potem – nieświadomie – zaczynam myśleć o tym śmiałku, który nie boi się okiełznać tej obudzonej cząstki ciemności. To mnie zupełnie rozbudza. Koniec spania, nie można i już.
Snuję się samotnie po mieście, patrzę, ale nie patrzę, wiem, gdzie jestem, ale jakby mnie tam nie było. Sięgam pod szalik i dotykam mojej obroży, chwytam się jej jak rzeczywistości… ale nie tej, tutaj, ale tej, która jest tylko między nami. Na nic próby wyrwania się z marazmu, ja już po prostu nie należę do tego samego świata co mijający mnie ludzie.

Niech już przybędzie, już, teraz, w tej chwili. Nie mam prawa niczego wymagać, ale skoro jest to zgodne z pragnieniami Księcia, to wydaje mi się, że mogę.

Widzicie, czego słucham? Wiecie, co to oznacza?
Wiecie, że ten remix trwa 8 minut i 13 sekund? Wiecie, że urodziłam się trzynastego sierpnia?
Przeznaczenie.

tags: dziwnie mi,Enigmatyczna Notka nie w Moim Stylu,muzyka

♪ Ayumi Hamasaki – Naturally

December 13, 2010

Jest to moja dziewiąta notka w tym roku. Dziewięć to liczba, która kojarzy mi się z kolorem fioletowym. Jest to także najbardziej mroczna liczba według mnie. I wszystko się zgadza, bo mamy zimę za oknem, więc przez większość czasu jestem ta ja, a nie tamta ja, i w ogóle fajnie mieć w końcu nazwę szufladki i nie chodzić z tą samą plakietką co ktoś, kim absolutnie nie jestem (i tak, nawet teraz zdaję sobie z tego sprawę).
Pomyśleć, że do niedawna to coś, co się w skrócie zowie ChAD, było dla mnie tematem do przemilczenia i generalnie nie do ujawniania, a co dopiero publicznej dyskusji.

Napisałam “przez większość czasu”, bo dzisiaj miała miejsce pewna osobista porażka, która wywołała u mnie szereg mechanizmów obronnych (jak zawsze). Szykuje się rewolucja, totalna rewolucja, dewastacja starego systemu, odmiana. No chyba, że euforia za chwilę minie i dam się po raz kolejny zamknąć w przyjmowanym nieraz w zeszłym roku schemacie – zamknij się, obserwuj uważnie i patrz, co będzie dalej.

Can’t nobody hold us down

tags: Długa notka jest długa,Mai nudzi,muzyka,raburabu,rl,school,sing a song