
Żyję i to na całkiem wysokich obrotach. Wreszcie zaczyna się wiosna, chociaż właściwie… jeszcze nie ma zbyt wielu mleczy, a bez żółtego od nich trawnika to jeszcze nie wiosna. |: Whatever. Czas w końcu napisać tu coś konkretnego, bo ostatnia notka mówiąca cokolwiek o moim życiu “zewnętrznym” miała miejsce… 15 grudnia.
No pięknie, Karolino, pięknie, co z tymi kronikarskimi zapędami?
Balmain to KTC, many styles from A to Z