Kategoria: Mai nudzi

♪ Aural Vampire – The Repoman

February 09, 2012

Przezimowaliśmy.
Chociaż za oknem jeszcze śnieg, to my najgorsze mamy już za sobą. Jak tak myślę, że rozwiązanie było tak blisko, to… chociaż nie, wróć. Nie zrobiłabym tego wcześniej. Do pewnych decyzji trzeba dojrzeć. Posłuszeństwo rozpala miłość. Wszelki sprzeciw będzie karany. Kara nie jest przyjemna.
…co ja tam będę się rozpisywać

“Jesteśmy nieodwołalni”. I nie do rozłączenia. Przy nowym, wspólnym medium zapisywania swoich myśli oraz przy codziennych spotkaniach, takie “jednostkowe” formy jak blog i pamiętnik zeszły na dalszy plan… Ale skoro w pamiętniku coś tam czasem się pojawi, choćby rysunek z jakimś adekwatnym hasełkiem, to i tutaj trzeba od czasu do czasu coś napisać.

Co tam u mnie? Przerwa zimowa. Smok sesyjny poszedł sobie już dawno temu. Nie taka straszna Profesor K., jak ją malują, a Profesor G. pokazała swoją wild side za pomocą ambitnych komentarzy na pracach zaliczeniowych. Magister K. z kolei pojawia się i znika, z przewagą tej drugiej czynności, więc wpisu nadal нет. “Kiedyś cię znajdę, znaaajdęęę cię~” ./`

Hasłem przewodnim ostatnich dni jest słowo REBLOŻEK. Kic, kic.

tags: Enigmatyczna Notka nie w Moim Stylu,kocham nad życie,Mai nudzi,rl,school

♪ Dave Rodgers – Space Boy

January 09, 2012

Cooo, to jeszcze nie piątek?
Naturalnym jest, że Dzień Odespany to Dzień Sfejlowany. Dziś odsypiałam poprzednią noc. Żeby nie było – naprawdę miałam zamiar wstać o szóstej, ale próba wstania z łóżka o tej porze skończyła się totalnym zgonem. Nie zmienia to faktu, że jak już wstałam po tej ósmej, to i tak nie byłam wyspana. Вот такая жизнь.

Tyle co do pierwszego faila dzisiaj; drugim było kompletne położenie koła z gramy opisowej. ALE! Bez spiny, są drugie terminy; opracowałam sprytną taktykę i za tydzień to zaliczę. Zresztą, kto normalny zdaje koła z gramy opisowej za pierwszym razem?

Ten tydzień nie zapowiada się zbyt epicko (Kochana Afrodyto, Mężu mój Hadesie, Synu mój Alexandrze, ktoś chętny, by to zmienić w weekend?), a to dopiero poniedziałek. W środę uwielbiana przez wszystkich paecika poetyka, a do czwartku muszę nauczyć się roli do Петрушки.
Całe szczęście przypomniałam sobie o eurobeacie i już jest weselej.

*
Zawsze, gdy jest tak sielankowo w związku, jakaś część mnie stara się na siłę szukać dziur w całym. Muszę tę część zaskoczyć. Ta całość jest bez skazy. Nic nie zapowiada jakichkolwiek dziur. Najtrwalsza tkanina, taka pierwszorzędnej jakości.

tags: dziwnie mi,Mai nudzi,nic nowego,rant,rl,school

♪ Cobra Starship – Good Girls Go Bad (Isom Innis Remix)

January 08, 2012

Taka już jestem. To zarówno przekleństwo, jak i błogosławieństwo. Nie mogę powiedzieć, że taka się urodziłam; to świat mnie taką uczynił. Nagły bodziec – i czuję się, jakbym została postrzelona, ale tylko po to, by za chwilę jednym skokiem się podnieść. Głos niższy, mowa kwiecista (przetykana “kwiatkami” w postaci soczystych przekleństw, ale ważne, że są zwroty typu “moja droga” czy “szanowny szwagrze”), ruchy zamaszyste i stanowcze. Pieniążki z konta ulatują w ilościach nienormalnych.
Skupienie utrzymuje się tylko w tych głębszych warstwach świadomości, gdzie odhacza się kolejne wypełnione punkty “niecnego” planu.

Tak to wczoraj było się na Sherlocku dwójce. Przyszłam wystrojona w sukienkę, zakolanówki i “lity” – nic bardziej wygodnego dla mnie; wychodziłam z kina czując się, jakby ktoś mnie na siłę wcisnął w gorset i ciężką suknię.
14,5-centrymetrowe obcasy mogłyby zostać, serio.
Usypiałam jeszcze jak nafazowana, sen był tylko niespokojny. Gdy wybudziłam się, było tuż przed czwartą.

“Nie powinien teraz spać… Kuzyneczka Moore przyszła” — czy coś w ten deseń, prawda, takim obrzydliwie słodkim głosem.

No cóż, kolejne spanie było dopiero po szóstej.

A dzisiaj? Jeśli, gdy już zamieszkamy razem, wszystkie niedzielne poranki będą wyglądały tak fluffiasto jak dzisiejszy, to chyba w końcu polubimy niedziele. Boli mnie brzuch, chociaż nie wypiłam nawet odrobiny mleka; chyba wchłaniam jakąś laktozę znikąd, serio. Muszę się wyspać; przeraża mnie nieskładność tego wpisu.

Haters gonna hate!

tags: Enigmatyczna Notka nie w Moim Stylu,kocham nad życie,Mai nudzi,nic nowego,rl

♪ Ga-In – Irreversible

December 25, 2011

Sałatka wielkopolska z tostami plus kawa z mlekiem – śniadanko mistrzów.
Za tę notkę zabieram się dosłownie od miesięcy; właściwie po każdym większym zawirowaniu chciałam coś napisać, ale ostatecznie wolałam poczekać, aż emocje opadną i napisać coś (niemalże) na chłodno. Tak kronikarsko, jak lubię. Odizolowanie od świata na Zadupiu wydaje się być odpowiednim na to momentem.
Co prawda rok się jeszcze nie skończył, ale powiedzmy, że będzie to już post podsumowujący (którego w zeszłym roku zabrakło).

( May my wavering heart be tall and proud )

tags: kocham nad życie,Mai nudzi,rant,rl,school

♪ Scissor Sisters – Kiss You Off

September 27, 2011

Witam z powrotem po wakacyjnej przerwie od blogowania. Prawie cztery miesiące minęły słodziutko z moją Rodzinką. Stałe podróże między Tutaj a Tam, między Codziennością a Utopią. Była długo zapowiadana wycieczka do Torunia i cudowne dwudzieste urodziny, a także obiecana romantyczna kolacja.
A dziś? Zostały trzy dni do przeprowadzki do naszej prywatnej Moskwy — Łodzi.

( Don’t need another tube of that dime store lipstick )

tags: Długa notka jest długa,kocham nad życie,Mai nudzi,nic nowego,rant,rl

♪ Simon Curtis – Joystick

June 16, 2011

To był ciężki tydzień.
Właściwie, patrząc na tę przyziemną część mojego życia, było to koszmarne osiem miesięcy.

Całe szczęście, dziś zaliczyłam fonetykę i szkoda, że drzwi tej uczelni (?) są rozsuwane automatycznie, bo trzasnęłabym nimi, aż budynek by się zatrząsł. We wtorek czeka mnie jeden jedyny dzień sesji, ale w sumie nie bardzo mnie to już interesuje. Wątpię, czy przyjadę w ogóle na poniedziałkowy speaking, skoro zal w indeksie już jest.

Tym samym przebrnęliśmy przez pół roku targowania się o każdą godzinę razem (nie, wcale nie piję tutaj do spontanicznego wyjazdu na cztery godziny z hakiem ♠). Oto nastały wspaniałe czasy. Czeka nas cudowne lato… Lato? LATA. Długie, długie lata.

Długie jak nie powiem, co.

tags: kocham nad życie,Mai nudzi,rl,school

♪ Lady GaGa – Judas

May 13, 2011

Jutro – wyjazd do miejsca, które dla większości zaczyna się na literkę “Ł”, dla mnie jednak egzystuje pod nazwą zaczynającą się na “M”.

Bardzo lachoniarski post to będzie.
Nieraz już wyjeżdżałam tam na jeden dzień; tym razem jednak zupełnie nie wiem, w co się ubrać. Serio. W szafie ledwo mieszczą się ciuchy, a ja nie mam pojęcia, w co się, do cholery, ubrać. A przecież cokolwiek założę, to i tak przyjmą mnie z otwartymi rencyma ramionami. Oj trzymają się mnie głupie żarty, a sytuacja jest poważna. Kombinuję, bardzo kombinuję. Dziś kupiłam czarną apaszkę w czerwone kwiatki i dwa metry białej koronki. To drugie zostało przyszyte do starej dżinsowej kurtki, która pamięta czasy Starego Ładu, a nawet Jeszcze Starszego Ładu… Obawiam się, że nawet Niemalże Najstarszego Ładu. Ahem. Wracając do tematu… Wciąż nie mam pojęcia, czy szorty, czy też może spódniczka. Bo jutro niby 19 stopni, ale zachmurzenie, no i należy wziąć pod uwagę to, że chodniki mogą być jeszcze wilgotne po dzisiejszym deszczu. Może sukienka? Może… Ach, no i jakie buty? Nie chcę poniszczyć conversów, zbyt wiele znaczą. Nie tylko zresztą dla mnie. Czerwone buciki niczym symbol!

…whatever, chcę tylko spokojnie przespać tę noc. Muszę wstać o szóstej, a jestem tak strasznie rozbudzona, tak naładowana. Niestety, negatywnie.

Fame hooker, prostitute wench, vomits her mind

tags: kocham nad życie,Mai nudzi,rant

♪ 2NE1 – Can’t Nobody (Eng Ver.)

April 24, 2011

Żyję i to na całkiem wysokich obrotach. Wreszcie zaczyna się wiosna, chociaż właściwie… jeszcze nie ma zbyt wielu mleczy, a bez żółtego od nich trawnika to jeszcze nie wiosna. |: Whatever. Czas w końcu napisać tu coś konkretnego, bo ostatnia notka mówiąca cokolwiek o moim życiu “zewnętrznym” miała miejsce… 15 grudnia.
No pięknie, Karolino, pięknie, co z tymi kronikarskimi zapędami?

Balmain to KTC, many styles from A to Z

tags: fotki,kocham nad życie,Mai nudzi,rl,school

♪ Ayumi Hamasaki – Naturally

December 13, 2010

Jest to moja dziewiąta notka w tym roku. Dziewięć to liczba, która kojarzy mi się z kolorem fioletowym. Jest to także najbardziej mroczna liczba według mnie. I wszystko się zgadza, bo mamy zimę za oknem, więc przez większość czasu jestem ta ja, a nie tamta ja, i w ogóle fajnie mieć w końcu nazwę szufladki i nie chodzić z tą samą plakietką co ktoś, kim absolutnie nie jestem (i tak, nawet teraz zdaję sobie z tego sprawę).
Pomyśleć, że do niedawna to coś, co się w skrócie zowie ChAD, było dla mnie tematem do przemilczenia i generalnie nie do ujawniania, a co dopiero publicznej dyskusji.

Napisałam “przez większość czasu”, bo dzisiaj miała miejsce pewna osobista porażka, która wywołała u mnie szereg mechanizmów obronnych (jak zawsze). Szykuje się rewolucja, totalna rewolucja, dewastacja starego systemu, odmiana. No chyba, że euforia za chwilę minie i dam się po raz kolejny zamknąć w przyjmowanym nieraz w zeszłym roku schemacie – zamknij się, obserwuj uważnie i patrz, co będzie dalej.

Can’t nobody hold us down

tags: Długa notka jest długa,Mai nudzi,muzyka,raburabu,rl,school,sing a song